Od czegoś trzeba zacząć, a początki podobno są najtrudniejsze ;-) To miejsce będzie takim moim małym "pamiętnikiem", albo i nie ;-) Właściwie to najlepiej niczego z góry nie zakładać. Jak się rozwinie, tak będzie!
Robiłam w swoim życiu różne rzeczy. Zawsze jednak gdzieś tam, w głębi duszy chciałam mieć sklep z ciuchami ;-) Bo jako "Szmaterflaj" uwielbiam wszelkiego rodzaju fatałaszki, szmatki i tym podobne rzeczy.
Życie w jakiś tam sposób samo pokierowało tym co się teraz dzieje. Tak jest zazwyczaj ;-) Po czasie totalnego odmóżdżania i zastoju urodził się pomysł. Najpierw to był maleńki zarys, potem zaczął się klarować i powstała moja "Szafa Marilyn" ;-)
Dlaczego Marilyn? Bo kocham pasjami Marilyn Monroe i tutaj miałam możliwość rozwinąć skrzydła dekorowania i obwieszenia się zgromadzonymi przez lata zdjęciami. I tak właśnie Marilyn króluje w każdym możliwym miejscu.
Oczywiście oprócz pomysłu na wystrój trzeba też było mieć pomysł na asortyment. No bo... szmateksów dookoła jest masa i nie sposób otworzyć kolejny, w którym zapach przypomina o tym jaki rodzaj towaru jest sprzedawany, a i jego jakość jest szmateksowata ;-)
I tak powstał kolejny pomysł - towar będzie wyłącznie najwyższej jakości ;-) No i mam butik ;-)
Aaaaa,no i mam też oczywiście klientów, z którymi jest często wesoło ;-)
Ale... O tym przy okazji ;-))
No to - oficjalne rozpoczęcie mam z głowy ;-)))
I co by nie było - żadna ze mnie stylistka, a tym bardziej dyktatorka ;-))) Chociaż jako duża dziewczynka uwielbiam przebierać kilka razy dziennie moje manekiny stojące w sklepowej wystawie (nawet pana jednego mam, a co!). A ta uwaga dlatego, że moje dwie "panie" i jeden rodzynek będą się tu prezentować ubrane, hmmm, czasami pewnie lepiej a czasami gorzej ;-)) Tylko ciągle nie mam dla nich imion... ;-)
Babko!
OdpowiedzUsuń3mam kciuki za Twój biznes cały czas;D za chwilę się u Ciebie zjawię na poszukiwania. Wierzę w Ciebie, Twoje możliwości i wróżę Ci mega sukces;D
Bla bla bla...
Wierna fanka ruda zołza:D
Buziak!
O, matko. To, ukryłaś się-;))
OdpowiedzUsuńNo Baby moje kochane ;-))) Ruda zaglądaj ;-))
OdpowiedzUsuńŻmija.... Jezumario, ale mnie wyczaiłaś ;-))) Co raz bardziej mi się tutaj podoba ;-))
No to hmm..... Imię do manekina " Kamil " te imię jest w modzie :)) Ruda ty nie zaglądaj tylko kupuj :)) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA Ty się Kamil ode mnie odczep xD
OdpowiedzUsuńPlazinek "Kamil" to takie... normalne :-P Włącz kreatywność ;-))))
OdpowiedzUsuńCzy to musi być imię ? :P Może.... np slogan " Nasz Partyzant " , " Nasz Rewolucjonista " <-- kojarzy się z modą :)
OdpowiedzUsuńJa proponuję John F. Kennedy..:)
OdpowiedzUsuńW sumie, skoro jest Marilyn to i JFK ;-) Chociaż Bobby był jej chyba bliższy ;-)
OdpowiedzUsuńByłam;D odbębniłam hahaha ;D nie no taki żart sytuacyjny, zakupiłam fatałaszek i jest ok;D Buziaki!
OdpowiedzUsuń