wtorek, 8 marca 2011

Tytułem wstępu...


Od czegoś trzeba zacząć, a początki podobno są najtrudniejsze ;-) To miejsce będzie takim moim małym "pamiętnikiem", albo i nie ;-) Właściwie to najlepiej niczego z góry nie zakładać. Jak się rozwinie, tak będzie!
Robiłam w swoim życiu różne rzeczy. Zawsze jednak gdzieś tam, w głębi duszy chciałam mieć sklep z ciuchami ;-) Bo jako "Szmaterflaj" uwielbiam wszelkiego rodzaju fatałaszki, szmatki i tym podobne rzeczy.
Życie w jakiś tam sposób samo pokierowało tym co się teraz dzieje. Tak jest zazwyczaj ;-)  Po czasie totalnego odmóżdżania i zastoju urodził się pomysł. Najpierw to był maleńki zarys, potem zaczął się klarować i powstała moja "Szafa Marilyn" ;-) 
Dlaczego Marilyn? Bo kocham pasjami Marilyn Monroe i tutaj miałam możliwość rozwinąć skrzydła dekorowania i obwieszenia się zgromadzonymi przez lata zdjęciami. I tak właśnie Marilyn króluje w każdym możliwym miejscu. 
Oczywiście oprócz pomysłu na wystrój trzeba też było mieć pomysł na asortyment. No bo... szmateksów dookoła jest masa i nie sposób otworzyć kolejny, w którym zapach przypomina o tym jaki rodzaj towaru jest sprzedawany, a i jego jakość jest szmateksowata ;-)
I tak powstał kolejny pomysł - towar będzie wyłącznie najwyższej jakości ;-) No i mam butik ;-)
Aaaaa,no i mam też oczywiście klientów, z którymi jest często wesoło ;-)
Ale... O tym przy okazji ;-))
No to - oficjalne rozpoczęcie mam z głowy ;-)))
I co by nie było - żadna ze mnie stylistka, a tym bardziej dyktatorka ;-))) Chociaż jako duża dziewczynka uwielbiam przebierać kilka razy dziennie moje manekiny stojące w sklepowej wystawie (nawet pana jednego mam, a co!). A ta uwaga dlatego, że moje dwie "panie" i jeden rodzynek będą się tu prezentować ubrane, hmmm, czasami pewnie lepiej a czasami gorzej ;-)) Tylko ciągle nie mam dla nich imion... ;-)

10 komentarzy:

  1. Babko!
    3mam kciuki za Twój biznes cały czas;D za chwilę się u Ciebie zjawię na poszukiwania. Wierzę w Ciebie, Twoje możliwości i wróżę Ci mega sukces;D
    Bla bla bla...
    Wierna fanka ruda zołza:D
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, matko. To, ukryłaś się-;))

    OdpowiedzUsuń
  3. No Baby moje kochane ;-))) Ruda zaglądaj ;-))
    Żmija.... Jezumario, ale mnie wyczaiłaś ;-))) Co raz bardziej mi się tutaj podoba ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. No to hmm..... Imię do manekina " Kamil " te imię jest w modzie :)) Ruda ty nie zaglądaj tylko kupuj :)) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A Ty się Kamil ode mnie odczep xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Plazinek "Kamil" to takie... normalne :-P Włącz kreatywność ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy to musi być imię ? :P Może.... np slogan " Nasz Partyzant " , " Nasz Rewolucjonista " <-- kojarzy się z modą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja proponuję John F. Kennedy..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie, skoro jest Marilyn to i JFK ;-) Chociaż Bobby był jej chyba bliższy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam;D odbębniłam hahaha ;D nie no taki żart sytuacyjny, zakupiłam fatałaszek i jest ok;D Buziaki!

    OdpowiedzUsuń